Miejsca kultu chrześcijaństwa w mojej miejscowości
WYBRANE PRACE

Jest to zbiór prac plastycznych poświęcony kapliczkom i krzyżom przydrożnym w Pysznicy. Opracowanie wzbogacają opisy związane z historią powstania danego obiektu - zredagowane przez autorów prac plastycznych. Monografia zawiera prace uczniów, którzy wzięli udział w gminnym konkursie plastycznym. Konkurs został przeprowadzony z inicjatywy dyrekcji szkoły w ramach gminnych obchodów Święta Niepodległości. 19 kwietnia 2001 roku uczniowie Publicznej Szkoły imieniem Jana Pawła II w Pysznicy, ofiarowali ten zbiór J.E. Księdzu Biskupowi Edwardowi Frankowskiemu, na pamiątkę I Diecezjalnego Przeglądu Twórczości Dzieci i Młodzieży.


KOPIEC GRUNWALDZKI W PYSZNICY

W 1910 r. przypadała 500 rocznica BITWY POD GRUNWALDEM, a nasze ziemie były w okowach zaborcy austriackiego. Od Krakowa dotarły do nas wieści, że ta rocznica jest okazją, by dać świadectwo przywiązania do wiary i tradycji ojców naszych, do historii narodu i jego tożsamości. Maria Konopnicka na wspaniałą uroczystość patriotyczną w Krakowie połączoną z odsłonięciem Pomnika Grunwaldzkiego napisała ROTĘ, którą śpiewamy do dziś.

Zainspirowany tymi wydarzeniami Związek Katolicko - Społeczny, do którego należało w rozległej parafii Pysznica 1000 osób, a któremu wtedy przewodził gospodarz Jan Ziarno, podjął się organizacji obchodów. Inicjatywa spotkała się z poparciem społeczności. Największy udział mieli: Maria Bourdon - ówczesna nauczycielka, Kazimierz Szufel - kierownik szkoły oraz proboszcz parafii ks. Ignacy Pyzik. Usypany został KOPIEC GRUNWALDZKI.Na jego usytuowanie wybrano centrum Pysznicy. Do pracy zgłosili się wszyscy gospodarze. Na żelaznych furmankach wozili ziemię. Usypali dość wysoki kopiec. Wznieśli na nim krzyż i ogrodzili go. Zasadzili obok dwa dęby, które rosną do dzisiaj. W owym roku biedną ludność nie stać było na inny pomnik . Takim czynem podtrzymywali patriotyczny duch narodu i nagłaśniali sprawy Ojczyzny, gdy nie było Jej na mapie. Dzisiaj nie jest już taki okazały. Rozwiewał go wiatr i rozmywał deszcz. Jednak trwa i jest świadectwem tamtych ludzi. Im winniśmy cześć.

Kopiec Grunwaldzki w Pysznicy widnieje w ogólnopolskim katalogu miejsc kultywujących pamięć zwycięstwa pod GRUNWALDEM.

Piotr Dziegciarz






LEŚNY KRZYŻ

Stoi przy drodze do Lipowca, na granicy lasów państwowych i pól należących do gospodarstwa państwa Czubów, mieszkających w Lipowcu.

Z krzyżem tym wiąże się następująca historia.W 1914 roku syn państwa Czubów - Tomasz został powołany do armii austriackiej. Po jego wyjeździe rodzina przez ponad cztery lata nie otrzymała od niego żadnej wiadomości. Bliscy nie wierzyli już w jego powrót. Wiosną 1919 roku pani Anna Czuba otrzymała radosną wiadomość, że syn wraca z Sybiru. 22 maja 1919 roku zjawił się w domu.

Matka dziękując Bogu za powrót syna, jako wotum postawiła krzyż. Stanął on w miejscu, gdzie po raz pierwszy ujrzała wracającego syna. Stoi tam do dnia dzisiejszego.

Agnieszka Sroka



KRZYŻ POLNY

Nad brzegiem rzeki San, przy końcu polnych dróg stoi krzyż. Jest metalowy. Na nim rozciągnięte ramiona Pana Jezusa i opuszczona w cierniowej koronie głowa. Niżej tablica metalowa. W niej wyryte słowa:
"Fale tej rzeki zabrały radość i młody wiek. W tym miejscu w nurtach rzeki San zginęli śmiercią tragiczną:
Jan Koczwara 16.07.1951 - 28 lat
Jan Fryc 12.07.1959 - 19 lat
Józef Bełzak 07.07.1964 - 20 lat
Józef Kapuściński 18.05.1987 - 23 lata
Maria Piróg z Kamienia 12.07.1987 - 19 lat
Żywiołów Stwórco i Władco Panie Straconą doczesność w szczęśliwą wieczność Przemień Im Panie"

Ile razy jestem przy tym krzyżu, jestem myślami przy tamtych ludziach. Znam ich tylko z opowiadań znajomych, krewnych tych osób. Bardzo mało mówią o zgaśnięciu tak młodego życia. Milczą - brakuje im słów - nie potrafią wyrazić swojego bólu po stracie bliskich. Łzy przesłaniają im oczy. Stoi krzyż - nad wodą latem wśród zieleni traw, zimą w białym pustkowiu i ostrzega młodych. Jest to pomnik ludzi cierpiących po stracie osób bliskich.

Marta Juda




KAPLICZKA NA PODLESIU

Ta kapliczka znajduje się na Podlesiu naprzeciwko mojego domu. Została wybudowana w latach sześćdziesiątych XX w.

Najpierw na jej miejscu stał drewniany krzyż, który został postawiony przez mojego prapradziadka Tomasza Sołtysika na cześć narodzin jego pierwszego syna. Po wielu latach już mój dziadek Tomasz Sołtysik na miejscu próchniejącego krzyża postawił kapliczkę.


Magdalena Sołtysik



KRZYŻ NA PLACU KOŚCIOŁA

Stoi na placu Kościoła pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego w Pysznicy "SURSUM CORDA - w górę serca. Oni poszli i nie wrócili, aby żywi mogli iść dalej, z honorem służyć Bogu i Ojczyźnie. Pamięci wszystkich parafian Pysznicy, którzy oddali życie w obronie Ojczyzny od czasów króla Zygmunta Augusta aż do II wojny światowej".

Te słowa znajdują się na tablicy przytwierdzonej do krzyża. Krzyż ten został wzniesiony na pamiątkę misji parafialnych w 1982r. z inicjatywy nieżyjącego już ks. Prałata Władysława Szubargi i ówczesnego wikariusza ks. Zbigniewa Suchego. Na ramionach tego krzyża umieszczono napis: "Nasza Nadzieja". Kopiec z kamieni pod krzyżem ułożył pan Stanisław Kapuściński.

Justyna Tofil



KAPLICZKA W PODBORKU


Stoi w Podborku od 1984 roku. Fundatorem jej jest pan Kazimierz Rostek. Wybudował ją na pamiątkę pięćdziesięciolecia małżeństwa swoich rodziców. Kapliczkę rzeźbił artysta rzeźbiarz, pan Pączek z Janowa Lubelskiego. Pień kapliczki został zrobiony z dębu, a rzeźba z lipy.

Kapliczka bywa jednym z ołtarzy, gdy prowadzona jest tędy procesja w Boże Ciało.


Katarzyna Cichoń



KAPLICZKA ŚW. JANA NEPOMUCENA


Kapliczka stoi w Sołtysach na miejscu, gdzie od niepamiętnych czasów trwał kult Świętego. Tędy prowadził bursztynowy szlak handlowy z północy na południe. Z pewnością jeździli tędy kupcy z Czech. Oni to nieśli na ziemie polskie kult swojego Świętego. Najstarsi pamiętają z opowiadań swoich ojców, że w 1920 r. figurka św. Jana Nepomucena ustawiona była na pniu drzewa. Nie pamiętają jednak skąd pochodziła.

W 1946 r. w tym miejscu wybudowano kapliczkę z pustaków cementowych. Pokryta była dachówką. Po latach uległa zniszczeniu. Ofiarnością i wysiłkiem mieszkańców Sołtysów dokonano wzniesienia obecnej kapliczki, która jest wotum wdzięczności za dar kapłaństwa dla ich mieszkańca - ks. Mirosława Selwy. 18 czerwca 1992 r. poświęcił ją ks. Prymicjant. Wewnątrz kapliczki znajduje się ta sama figurka, która była w niej kiedyś. W rocznicę swoich święceń kapłańskich ks. Mirosław odprawił przy niej mszę dziękczynną. W maju odbywają się w niej nabożeństwa ku czci Najświętszej Maryi Panny.


Tomasz Dybka